9 listopada 2016

Inwestowanie? Finanse? CHCĘ BYĆ ŚWIADOMA!

Mam 20 lat.
Studiuję.
Nie potrafię oszczędzać i umiejętnie gospodarować swoimi finansami.

DLACZEGO? Nigdy mnie tego nie nauczono!


Być może kiedyś wspominałam, że jestem studentką Pedagogiki. Ostatnio dostałam z koleżanką dosyć ciekawe zadanie. Przedstawienie problemu edukacji finansowej. Brzmi monotonnie, ryzykuję stwierdzenie, że nudno. Nigdy nie interesował mnie ten wątek. I to jest podstawowy BŁĄD! Brak umiejętności finansowych to rak współczesnego społeczeństwa!

6 października 2016

Legendy Polskie - inicjatywa ALLEGRO


Kto nie zna legendy o wawelskim Smoku? A może jest osoba, która nie wie, kim był Twardowski (podejrzewam, że tutaj mogą być małe problemy - dla niewtajemniczonych podpowiem, że Jan Twardowski zaprzedał duszę diabłu). Nie ukrywam, że zawsze lubiłam różne regionalne opowieści. Często - głównie wieczorami - wybierałam się z siostrą do pokoju babci, która mogła nam przybliżyć trochę historii albo znanych w Polsce legend. Takie wieczory były dla mnie niezwykle wartościowe...

...a co jeśli znajdzie się osoba, która nie zna ludowych opowiastek? Jeśli nie miała możliwości spędzić odrobiny czasu z kimś na miarę mojej babci? Nic straconego! Można to nadrobić, nawet w nieco bardziej współczesnej i bliższej nam wersji. Zapytacie - jak? Już odpowiadam! Za sprawą pomysłu ekipy platformy ALLEGRO oraz genialnego artysty!

26 września 2016

Jesienna melancholia


Jest już zimno - to fakt. Z szafy zniknęły letnie sukienki spodenki, zastąpiły je grube swetry i mięciutkie szaliki. Stałym przyjacielem okazał się ukochany kocyk i kubeczek z gorącą herbatką. Niestety nie umiem się jeszcze przekonać do codziennego ubierania skarpetek, dalej bym wolała chodzić w sandałkach. Coś co rozpromienia moją twarz, to babie lato... Jak ja kocham te przeźroczyste niteczki!

19 września 2016

Jezioro Paprocany, ostatnie promyki letniego słońca.

Jezioro Paprocany, sinice
Z serii: LATO ZOSTAŃ Z NAMI
Deszcz, ziąb, plucha - od soboty psia pogoda. Jesień zbliża się nieubłaganie, ta brzydka jesień (nie mam na myśli cudownych różnokolorowych liści i tony kasztanów). Bez parasolki i ciepłego swetra nie wyobrażam sobie żadnego spaceru czy tez wyjścia na świeże powietrze. Kilka dni  mżawki, a ja już czuję się tym zmęczona. Jak przeżyję cały październik i listopad? Mam nadzieję, że w grudniu będzie typowa zimowa pogoda! Wizja deszczowego Cieszyna oraz dalekich i ciężkich wypraw na uczelnie nie brzmi zachęcająco :(

16 września 2016

Dlaczego ludzie kochają Gwiezdne Wojny?


Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce były sobie... drzwi. A na nich bazgrolinki szóstoklasistki.

Budzę się - 5:30 na ekranie telefonu (nota bene muszę sprawić sobie stylowy budzik – zapamiętać !!!). Po trudnych obliczeniach matematycznych w rozespanej główce stwierdzałam, że godzina spania – w tym pół godziny samego, ponownego zasypiania - się nie opłaca. Zaczęłam rozmyślać. Potrzebowałam inspiracji do moich głębokich przemyśleń. Nie ukrywam, że o tej godzinie okazało się bardzo ciężko taką znaleźć. Zaczęłam więc krążyć wzrokiem po swoim pokoju.  
Taaak, przydałby się remont... 
Taaak, brzydkie ściany mam już... 
Oooo, i nowe meble? 
I DRZWI! Nie, drzwi nie oddam. 
Spoglądając właśnie na drzwi zaczęłam się zastanawiać jak to było. Z czym? Moją fascynacją Gwiezdnymi Wojnami.

5 września 2016

Łeba. Radość z małych-dużych rzeczy jako motywacja do działania.

Zachody słońca, do których wracam niemal codziennie...

Dzisiejszego poranka obudził mnie stukot w okno - ulewa. Wiało chłodem, oznaka że musimy się przygotować ma nadchodzącą jesień. Koniec wakacji (moich tak nie do końca) pozwala na podsumowania, nowe początki, starty i postanowienia, ja jednak chciałam opowiedzieć o innym... Początku lata. 

30 sierpnia 2016

Taka nasza nuda nad Międzybrodzkim.


A wieczory spędzam tak... Jezioro Międzybrodzkie.

Czasem nuda jest fajna. 
Czasem leniuszkowanie jest fajne. 
Takie nad Jeziorem Międzybrodzkim to już zdecydowanie szczyty "fajności".


Na niedzielę zapowiadano upał – czyżby czas na słodkie lenistwo? Oooo tak, zdecydowanie! Takie leniuszkowanie rozpoczęliśmy już w sobotę, żeby następnego dnia nie marnować już na dojazd…

Plany od czwartku ulegały wielu modyfikacjom – sprawdził się najlepszy z nich, nie mieć planu. W sobotnie popołudnie – zaraz po pracy – mieliśmy wyruszy, bez wcześniejszych ustaleń gdzie, co i jak. Oczywiście nie wypaliło, ponieważ wypadło pomaganie przy animacjach na festynie – konkretniej malowanie buziek dzieci, jednak o tym innym razem – do samego wieczora. Padło więc pytanie: Czy aby na pewno warto? Warto, warto…

24 sierpnia 2016

Kraków - podejście pierwsze.

Wycieczki szkolne zwykle są długie i nużące. Takie właśnie lubię. Niestety nie było mi dane zobaczyć Krakowa od tej (dla niektórych) nudnej strony. Lubię wiedzieć, lubię znać historię, a na Wawelu nie byłam – wstyd.
Decyzja zapadła, organizujemy wycieczkę do Krakowa. Zaraz… zaraz… organizacją bym tego jako tako nie nazwała, bo nie wiedzieliśmy jak się za to zabrać, od czego zacząć. Szperanie po Internetach i szukanie typowych tras i informacji nie pomogło więc pojechaliśmy „ot tak sobie”. W święto, 15 sierpnia. To był pierwszy poważny błąd.

Aleeee od początku… 

Wydawało nam się, że godzina 10 będzie odpowiednią na wyjazd z domu – wydawało. 10 rano to absolutnie za późno! Byliśmy na miejscu po godzince, samochód zostawiliśmy na parkingu przy muzeum (25 zł doba, parking podziemny – wydawało się najlepszą opcją, ponieważ po krakowskich bezpłatnych parkingach się nie orientujemy – o ile takie istnieją).

Planty - widok na Wisłę oraz Wzgórze Zamkowe


Snapy, snapy, snapy...

# 1

Tworzę to głównie dla siebie i własnej satysfakcji.
Trochę żeby nie zapomnieć, może trochę, żeby się pochwalić (chociaż w gruncie rzeczy nie ma czym).

Nazywam się Daria. Jestem studentką, która chyba minęła się z powołaniem - dotarło do mnie dopiero po pierwszym roku studiów - Pedagogiki....
Reszty dowiecie cię czytając na bieżąco... Raczej będzieci mogli wywnioskować, lepiej brzmi.